Koszmar na mojej twarzy raz proszę

By 16:30

Nie muszę chyba jaśniej przedstawiać mojego punktu widzenia. Jakbym miała wybrać najgorszy z najgorszych ostatnio kupionych kosmetyków, to nie wiem, czy któryś mógłby zająć tak wysoką pozycję jak "cudo" Rimmela.

Baza pod podkład Rimmel Lasting Finish

W założeniu Rimmel Lasting Finish primer ma być bazą pod podkład. I cóż, bez wątpienia nią jest.




Nie jest typowym silikonowym specyfikiem, który po nałożeniu robi z twarzy grecką maskę, którą masz ochotę sobie zdrapać paznokciami a następnie rzucić w przypadkowych przechodniów.
Chwała mu za to.

Więc co jest nie tak?

Wszystko pozostałe.
Po jego nałożeniu z oczu lały mi się strumienie łez. Najpierw myślałam, że to temperatura na dworze, czy wietrzna pogoda. No nie, jednak nie.
Kolejne próby zaprzyjaźnienia się z Rimmelowym produktem okazały się równie nieudane.
Za każdym razem kończyłam z twarzą zalaną łzami.

Jako baza nie ma konkretnego wykończenia tzn wygląda typowo kremowo, o dość lekkiej, lejącej się konsystencji. Lejącej i lejącej w nieskończoność. Po nałożeniu podkładu rzeczywiście punkty typu boki twarzy i czoło miały dłuższą trwałość, ale moje kapiące oczy nie pozwoliły by przetrwać nawet najtrwalszemu produktowi.

Czy makijaż ogólnie był trwalszy? Bardzo wątpię. Lepiej się na nim "rozsmarowuje" podkład? - eee nie. W zasadzie ta baza powinna jakoś się wchłonąć by było łatwiej coś na twarz nałożyć. Jeśli tak to tego nie robi.

Za to zapycha pory (zauważyłam znacznie więcej wkurzających wągrów) i drażni twarz. Zaznaczę jednak, że mam cerę raczej w kierunku suchej / wrażliwej.



Moja ocena: 2/10

Miałyście go, polecacie, a może ja się nie poznałam, bo tak poza tym, że uczula, to jest super?
Piszcie w komentarzach jestem ciekawa jakie macie zdanie na jego temat

Zobacz również:

11 komentarze

  1. ojć, trochę napędziłaś mi stracha... niedawno kupiłam sobie tą bazę, bo tak była zachwalana na blogach, ale jeszcze jej nie zdążyłam użyć. mam nadzieję, że mnie nie spotka to, co Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam raczej cerę "normalną", bardzo mało rzeczy mnie uczula, datę ważności ma ok, także nie wiem co to jest, ale ostrzegam, żeby osoby, które w ogóle mają skłonności o tym wiedziały

      Usuń
  2. Uu na pewno go nie kupię .
    http://beautybloganeta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam, ale jako że jestem alergiczką z bardzo wrażliwą skórą to na pewno nie kupię. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli alergiczką, to już w ogóle nie polecam - bo ja zwykle nie jestem i się mocno zdziwiłam :P

      Usuń
  4. Nie miałam i zapewne mieć nie będę :)

    http://my-healthy-lifestylee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam i prawdopodobnie mieć nie będę, bo maluję się bardzo rzadko, a jak już to tylko tuszem. A skoro wywołuje takie rzeczy, to faktycznie nie kusi, by kupić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ufam Rimmelowi - już nie raz jakaś jaja mi odwinął, więc nie dziwię się co do tej bazy i nie polecam dalszych testów :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używam podkładu do codziennego makijażu, bo właśnie nie lubię efektu maski, a nie znalazłam jeszcze żadnego, który by mi nie zatykał porów i nie sprawiał uczucia ciężkiej skóry.

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Dziękuję za odwiedziny u mnie :) Zostaję u Ciebie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Rimmel'a ,ale bazy nigdy nie miałam i mieć nie chce. Po Twojej opinii- zniechęciło mnie.

    OdpowiedzUsuń