Sycylia kojarzy się przede wszystkim z latem, plażami, upałem i wakacyjnym tłumem. Tymczasem listopad może być jednym z ciekawszych miesięcy na odwiedzenie wyspy, szczególnie jeśli bardziej niż na typowym plażowaniu zależy Wam na zwiedzaniu, niższych cenach i odrobinie słońca wtedy, kiedy w Polsce zaczyna robić się naprawdę szaro.
Sama poleciałam na Sycylię właśnie pod koniec listopada zeszłego roku i szybko przekonałam się, że podróż poza sezonem ma sporo benefitów, których nie zauważamy, ale też kilka minusów, o których zdecydowanie warto wiedzieć przed zakupem biletów.
Czy więc warto lecieć na Sycylię w listopadzie? Moim zdaniem tak, ale nie każdemu.
Jaka jest pogoda na Sycylii w listopadzie?
Jednym z głównych powodów, dla których wybrałam Sycylię jesienią, była pogoda. Podczas mojego pobytu temperatury dochodziły do około 20 stopni i w słoneczne dni spokojnie można było spacerować w luźniej koszuli czy sukience z krótki rękawkiem. Kąpiel? Nadal możliwa... chociaż nie oznacza to jednak, że Sycylia w listopadzie gwarantuje lato, ale na pewno warto sprawdzić wycieczki na Sycylię (https://www.itaka.pl/nasze-kierunki/wlochy/sycylia/).
Wieczory są chłodniejsze, pogoda potrafi się zmieniać, a deszcz nie jest niczym niezwykłym. Jeśli jedziecie głównie po to, żeby całymi dniami leżeć na plaży, listopad będzie ryzykownym wyborem.
Jeżeli natomiast chcecie spacerować po miastach, zwiedzać i siedzieć przy kawie na zewnątrz bez trzydziestostopniowego upału, warunki mogą być naprawdę przyjemne.
Co ciekawe, temperatura morza nadal może pozwalać na kąpiel. W okolicach Taorminy widziałam osoby wchodzące do wody, a sama pogoda zdecydowanie bardziej przypominała polski ciepły wrzesień niż listopad.
Największy plus: ceny poza sezonem
Listopad ma jedną ogromną zaletę: ceny.
Za lot w dwie strony z Katowic do Katanii zapłaciłam wtedy około 150 zł. Oczywiście ceny lotów zmieniają się z roku na rok, ale jesień nadal zwykle daje znacznie większą szansę na znalezienie tanich połączeń niż środek wakacji.
Podobnie wygląda kwestia noclegów.
Za cztery dni w apartamencie w Katanii dla dwóch osób zapłaciłam około 615 zł, czyli nieco ponad 300 zł na osobę.
Poza sezonem dużo łatwiej znaleźć nocleg w dobrej lokalizacji bez wydawania fortuny, a wybór jest często większy niż latem.
Jeżeli więc największą barierą przed wyjazdem na Sycylię jest budżet, listopad zdecydowanie warto brać pod uwagę.
Mniej turystów i dużo spokojniejsze zwiedzanie
To był dla mnie jeden z największych plusów.
Miejsca, które latem potrafią być kompletnie zatłoczone, w listopadzie są znacznie spokojniejsze. Można normalnie spacerować po Taorminie czy Ortygii, zatrzymać się na zdjęcie i nie przeciskać pomiędzy dziesiątkami grup turystycznych.
Plaże również potrafią być niemal puste.
Na Sycylii mieszkańcy przy temperaturach około 20 stopni często chodzili już w kurtkach, podczas gdy dla mnie była to całkiem przyjemna pogoda na spacer nad morzem.
Jeśli nie lubicie wakacyjnego tłoku, poza sezonem wyspa zdecydowanie zyskuje.
Katania w listopadzie, dobra baza, ale niekoniecznie najpiękniejszy cel podróży
Na nocleg wybrałam Katanię.
Było to przede wszystkim rozwiązanie praktyczne: tutaj lądował samolot i stąd łatwo było organizować wycieczki do innych miejsc.
Sama Katania zrobiła na mnie jednak dość mieszane wrażenie.
Turystyczne centrum jest ciekawe, pełne barokowych budynków i sycylijskiego chaosu. Jeden dzień spokojnie wystarczy jednak, aby zobaczyć najważniejsze miejsca.
Poza ścisłym centrum miasto jest znacznie bardziej surowe. Są zaniedbane budynki, śmieci na ulicach i miejsca, w których wieczorem nie czułam się szczególnie komfortowo.
Podróżując poza sezonem, trzeba też pamiętać, że po zmroku miasto potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż w ciągu dnia, zwłaszcza gdy na ulicach jest mniej turystów.
Dlatego Katanię potraktowałabym przede wszystkim jako bazę wypadową.
Taormina jesienią jest jeszcze lepsza
Jeżeli miałabym wybrać jedno miejsce, do którego szczególnie warto pojechać podczas listopadowej podróży, byłaby to Taormina.
Miasto jest niewielkie, malownicze i położone wysoko nad morzem. Jesienią można spokojnie spacerować po centrum bez letnich tłumów.
Najbardziej podobała mi się jednak Isola Bella, niewielka wyspa położona tuż przy wybrzeżu.
W słoneczny dzień trudno uwierzyć, że jest listopad.
To właśnie tutaj najbardziej poczułam zaletę podróżowania po Sycylii poza sezonem: piękne miejsce pozostaje piękne, ale jest dużo spokojniejsze.
Syrakuzy i Ortygia, idealne na listopadowe zwiedzanie
Drugim miejscem, które zdecydowanie polecam, są Syrakuzy, a szczególnie historyczna Ortygia.
Kamienne uliczki, ozdobne balkony, stare kamienice i morze otaczające niemal całe stare miasto tworzą klimat, który nie potrzebuje letniej pogody.
Wręcz przeciwnie.
W listopadzie zwiedzanie jest dużo przyjemniejsze, bo nie trzeba walczyć z upałem. Można chodzić przez kilka godzin, zatrzymywać się w kawiarniach i spokojnie oglądać miasto.
Wokół Ortygii znajdują się też niewielkie plaże, które jesienią bywają praktycznie puste.
Transport poza sezonem może być problemem
I tutaj pojawia się jeden z większych minusów.
Transport publiczny na Sycylii już sam w sobie potrafi wymagać cierpliwości, a poza sezonem liczba połączeń jest dodatkowo ograniczona.
Podczas mojego wyjazdu zdarzały się opóźnienia, zmiany rozkładów i sytuacje, w których informacje na przystankach nie odpowiadały temu, jak faktycznie kursowały autobusy.
Dlatego nie polegałabym na bardzo napiętym planie.
Jeżeli autobus ma być jedynym sposobem powrotu do Katanii, warto sprawdzić alternatywne połączenia i nie zostawiać powrotu na ostatni możliwy kurs.
Pod tym względem wynajęcie samochodu daje zdecydowanie większą swobodę.
Angielski nie zawsze wystarczy
Drugim zaskoczeniem była dla mnie bariera językowa.
W Katanii i mniejszych miejscowościach zdarzało się, że osoby pracujące przy transporcie czy sprzedaży biletów nie mówiły po angielsku.
Nie jest to oczywiście problem nie do przejścia, ale dobrze mieć przygotowane podstawowe zwroty po włosku i pobraną mapę offline.
Dzisiaj dodatkowo bardzo pomaga tłumacz w telefonie, więc problem jest zdecydowanie mniejszy niż kilka lat temu.
Jedzenie jesienią? To akurat nie ma minusów
Sycylia pozostaje Sycylią niezależnie od miesiąca.
W Katanii koniecznie warto odwiedzić targ rybny, a w lokalnych piekarniach spróbować wszystkiego, co wygląda dobrze.
Arancini, wypieki z ricottą, pizza, pasta, cannoli, granita czy świeże owoce morza nie znikają razem z wakacyjnym sezonem.
Co więcej, poza sezonem znacznie łatwiej trafić do miejsc, w których siedzą głównie mieszkańcy, zamiast restauracji nastawionych wyłącznie na turystów.
Czy w listopadzie można plażować na Sycylii?
Można, ale nie planowałabym całego wyjazdu wokół plaży.
Jeżeli traficie na kilka słonecznych dni, temperatura może być wystarczająca, żeby poleżeć na plaży czy nawet wejść do morza.
Równie dobrze może jednak trafić się wiatr, chmury i kilkanaście stopni.
Dlatego listopadowa Sycylia sprawdzi się znacznie lepiej jako kierunek na zwiedzanie z możliwością spontanicznego plażowania niż jako typowe wakacje nad morzem.
Dla kogo Sycylia w listopadzie będzie dobrym pomysłem?
Poleciłabym ją osobom, które:
- chcą uciec od polskiej jesieni,
- lubią aktywne zwiedzanie,
- nie potrzebują gwarancji upałów,
- chcą zobaczyć Sycylię bez największych tłumów,
- szukają taniego city breaku,
- wolą spacerować przy 18-20 stopniach niż zwiedzać przy 35.
Jeżeli natomiast marzycie przede wszystkim o całych dniach na plaży, ciepłych wieczorach i stuprocentowo wakacyjnej pogodzie, lepiej wybrać wcześniejszy termin.
Sycylia w listopadzie, czy warto?
Dla mnie zdecydowanie tak.
Nie traktowałabym listopada jako tańszego zamiennika wakacji w lipcu czy sierpniu, bo to zupełnie inny rodzaj podróży.
To raczej połączenie city breaku, zwiedzania i kilku dni w znacznie przyjemniejszym klimacie niż ten, który o tej porze roku mamy w Polsce.
Największymi zaletami są niższe ceny, mniejsza liczba turystów i komfortowe temperatury do zwiedzania.
Największym ryzykiem pozostaje pogoda i bardziej ograniczona komunikacja.
Jeśli jednak zaakceptujecie, że jednego dnia możecie siedzieć nad morzem w krótkim rękawku, a następnego potrzebować kurtki przeciwdeszczowej, listopad może być jednym z najciekawszych momentów na zobaczenie Sycylii.
Myślę, że warto się wybać chociażby dla samego jedzenia.
OdpowiedzUsuń