Nie wyrzucaj obierek po ziemniakach. Robimy chipsy z obierek ziemniaków.
Zanim więc po obraniu wyrzucisz je do kosza, zatrzymaj się na sekundę.
NIEEEE NIE NIE
NIEEEE
NIEEEE
Serio. Bo właśnie wyrzucasz coś, co za 15 minut może być lepsze niż większość sklepowych chipsów.
Te chipsy z obierek ziemniaków pieczone w piekarniku są chrupiące, tanie i absurdalnie proste. To jeden z tych przepisów, po których zaczynasz inaczej patrzeć na „odpadki”.
Obierki zwykle traktuje się jak coś do wyrzucenia albo kompostu. A to jest dokładnie ta część ziemniaka, która po upieczeniu robi się najbardziej chrupiąca i ma najwięcej smaku.
Chipsy ze skórek ziemniaka mają jedną przewagę nad klasycznymi: robisz je z czegoś, co już masz. Bez kupowania, bez kombinowania.
Dlaczego warto zrobić chipsy z obierek ziemniaków
- Tanie – robisz przekąskę praktycznie z niczego
- Szybkie – 15–20 minut i gotowe
- Zdrowsze – mniej tłuszczu, więcej błonnika
- Zero waste – wykorzystujesz to, co normalnie byś wyrzuciła
Składniki na chipsy z obierek ziemniaków
- skórki ziemniaków
- olej lub oliwa
- sól
Jak zrobić chipsy z obierek ziemniaków
- Rozgrzej piekarnik do 200°C.
- Umyj skórki i usuń nadmiar skrobi.
- Dokładnie je osusz — to klucz do chrupkości.
- Wymieszaj z olejem i solą.
- Rozłóż cienką warstwą na blasze.
- Piecz około 10 minut, przemieszaj i piecz kolejne 5–10 minut.
Jeśli chcesz naprawdę chrupiące chipsy z obierek ziemniaków, nie pomijaj suszenia. Wilgoć = miękkie chipsy.
Jak przechowywać obierki ziemniaków
Możesz trzymać je w wodzie w lodówce do 2–3 dni. Dzięki temu zbierasz większą porcję i robisz jedną konkretną blachę.
Wariacje smakowe chipsów z obierek
- Ocet – namocz przed pieczeniem, uzyskasz efekt „salt & vinegar”
- Zioła – rozmaryn, tymianek, mieszanki włoskie
- Przyprawy – papryka wędzona, czosnek, chili
To jest jeden z tych przepisów, po których naprawdę przestajesz wyrzucać obierki. Bo nagle okazuje się, że to nie odpad, tylko gotowa przekąska.
Jeśli lubisz takie klimaty, zobacz też chipsy ze skórek mięsnych w innej wersji — inny składnik, ale ta sama logika: nic się nie marnuje chociaż z czasów gdy jeszcze jadłam mięso.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz