Krzycz i baw się dobrze - recenzja FunFuctory Ocean

Przewrotny tytuł? Może celowy zabieg? Prawda czy fałsz?

Zapraszam was na recenzję niepozornie małej zabawki, która niedawno wpadła mi w ręce! 

Od razu zaznaczę, że miałam przyjemność testować zabawkę dzięki FunFuctory, ale recenzja 100% szczera, i potwierdzona doświadczeniem z używania 😈

To przejdźmy do tematu! 

Wibrator Mini Rabbit FunFactory Ocean 

To kompaktowy i wszechstronny wibrator króliczek przeznaczony do stymulacji wewnętrznej i zewnętrznej. Zgodnie z opisem produktu ma wiele trybów wibracji, jest wykonany z bezpiecznego dla ciała silikonu i działa na baterie. 

Nie chcę kopiować opisu ze strony producenta, także podrzucam link do produktu: https://funfactory.pl/produkt/zestaw-ocean-fun-factory-wibrator-i-kubeczek/

A my przejdźmy do recenzji! 🎀

​​Czy można powiedzieć mały, ale wariat? 

W moim odczuciu mały, cichy towarzysz wieczoru. 

Fun Factory Ocean ma sporo plusów - sprawdzi się przede wszystkim w podróży ze względu na niewielkie rozmiary, silne wibracje, wodoodporność i wszechstronność (nadaje się do stymulacji łechtaczkowej, waginalnej i analnej, słowem mamy 3 w 1, albo all-in-one, bo przecież ogranicza nas wyobraźnia).

Ma prostą konstrukcję i jest banalnie łatwy w użyciu i czyszczeniu. Obły, morski kształt, miły kolor, przyciski sterowania. Do tego mieści się w dłoni. W zestawie dostajemy też złoty woreczek do przechowywania (zdecydowanie większy niż potrzeba, więc można spakować króliczka, płyn do czyszczenia i jeszcze 2 inne zabawki weszły). 

Wielkość nie ma znaczenia

Do porównania rozmiaru myślę mogę użyć lubianego przez nas wszystkie pingwinka. 
Mały, ale muszę przyznać to bardzo dobry rozmiar. W moim odczuciu dużo zabawek jest po prostu dużych, za szerokich i niekoniecznie każda z nas chce zabawkę długiego zasięgu. Zasięg jest ok, dla mnie, wystarczy na pieszczenie waginy, czy nawet pkt G, choć znacznie ważniejsze jest jego ułożenie, które idealnie masuje łechtaczkę i taka zewnętrzna stymulacja jest moją ulubioną. Dodatkowo można go zabrać ze sobą do wanny i pod prysznic, czyli ma wszystko co bym od niego oczekiwała. 

Proste sterowanie 2 przyciski plus i minus. Jest to wada i zaleta. Wada, gdyż tryby wibracji występują po trybie jednostajnym i jego mocach (trzeba się po prostu przeklikać). Zaleta - szczerze nie używam trybów w ogóle
Jako użytkowniczka monotonnej jednostajnej wibracji jestem zainteresowana tylko mocniej / słabiej i nie mam tu zastrzeżeń, takie sterowanie sprawdza się idealnie. 



Dostajemy 6 mocy / prędkości + 6 programów stymulacji. 

Co do mocy wibracji, zabawka może nie być wystarczająco mocna dla niektórych użytkowniczek i użytkowników. Dla mnie spokojnie wystarczy skala do 6, ale nie jestem fanką bardzo silnych wibracji, jednak w porównaniu do mojego np. we vibe drugi ma szerszy zakres wibracji (tych ostatnich nigdy nie dojeżdżam). Ponieważ w żadnej zabawce nie używam najsilniejszego trybu - różowy Ocean dla mnie zdecydowanie daje radę, jeśli jednak w swoich zabawkach dajesz czadu, zawsze max i jeszcze Ci mało, to Ocean, może jednak niekoniecznie trafić w Twój gust.

Ocean od Fun Factory jest na baterie, co dla mnie jest małym minusem. Nie ma nic gorszego niż brak baterii w domu gdy ich potrzebujesz 🙈 trzeba mieć na zapas zawsze w szufladzie szafki nocnej. 


Podsumowując Fun Factory Ocean jest dobrze zaprojektowaną zabawką o niewielkim rozmiarze. Dla mnie to przede wszystkim fajny królik podróżny, chociaż myślę, że fantastycznie sprawdzi się jako pierwsza zabawka - dostępna cenowo i bardzo uniwersalna. 

1 komentarz:

  1. Faaaaajniasty, kurczę 😍😍😍

    Kasia Dudziak

    OdpowiedzUsuń

Adbox