Jak edytować swoje zdjęcia bez dodatkowych kosztów – najlepszy poradnik z gotowymi promptami AI (Gemini + ChatGPT)
Dzisiaj podzielę się z Wami praktycznym poradnikiem, jak edytować swoje zdjęcia za darmo, używając narzędzi AI i gotowych promptów. Jeśli masz konto w ChatGPT oraz konto Google, to znaczy, że masz już dostęp do edytora zdjęć AI i możemy ruszać. Jeszcze chwilę temu takie rzeczy były poza zasięgiem, a dziś to jest absolutna codzienność - pisałam już kiedyś o tym, jak AI zaczyna wchodzić w różne zawody i zmienia sposób pracy tutaj na blogu.
Jeżeli nie, spokojnie - krok po kroku wszystko Wam wytłumaczę.
Co będzie Ci potrzebne?
- Konto w ChatGPT, najlepiej model z dostępem do internetu i narzędzia web.
- Konto na stronie do edycji zdjęć AI, na przykład konto Google (Gemini + NanoBanana), Seedream albo jakieś inne narzędzie, które oferuje tryb „edit” lub „image-to-image”. Bonus: Google AI Studio, gdzie dostaniesz około 10 darmowych edycji.
- Uwaga: darmowe plany zwykle pozwalają na ok. 10–20 edycji dziennie, więc planuj z głową. Jeśli lubisz wyciskać maksimum z darmowych opcji, to przy okazji możesz zerknąć też na mój tekst o tym, jak oszczędzać pieniądze od pierwszej wypłaty, bo ten wpis powstał dokładnie z tego samego odruchu: nie przepłacać za coś, co da się ogarnąć sprytniej.
KROK 1: Stwórz plik best practices dla NanoBanana
Ten krok robisz raz na jakiś czas, na przykład raz na 1–2 miesiące, żeby mieć świeżą bazę wiedzy.
Jak to zrobić?
- Otwórz nową rozmowę w ChatGPT.
- Wklej poniższy PROMPT 1:
Using :tool: :web: search for best practices and prompt tips for NanoBanana image editing model over the last 2 months. Extract only the concrete tips and prompt templates. Save them in a .json file formatted for a next LLM. Language: English. Method: Chain-of-Thought.
- Co robi ten prompt? ChatGPT przeszuka internet, zbierze konkrety i wzory promptów do NanoBanana. Fragment :tool: :web: nie jest częścią zwykłego promptu dla modelu językowego, tylko instrukcją systemową. Wynik zapisujesz jako plik
.json, czyli w praktyce kopiujesz treść do swojego pliku. - W tym pliku znajdą się tylko: best practices i poprawnie złożone wzory promptów.
- Zapisujemy je po angielsku, bo ten język zwykle lepiej działa w większości edytorów zdjęć AI.
Gotowe - masz swoją bazę wiedzy.
Dlaczego warto to zrobić
- Ułatwia tworzenie promptów w przyszłości.
- Oszczędza czas, bo nie musisz za każdym razem wymyślać wszystkiego od zera.
- Możesz wrócić do tego pliku i dopisywać nowe wskazówki.
KROK 2: Stwórz meta-prompt Pomocnik od zdjęć
Kiedy masz już plik .json, czas wejść poziom wyżej, czyli stworzyć meta-prompt, który sprawi, że Twój asystent w ChatGPT będzie wiedział dokładnie, co robić. Taki system jest po prostu wygodniejszy, bo zamiast zaczynać od zera, budujesz sobie własne narzędzie pomocowe.
Jak to zrobić
- Otwórz nową rozmowę w ChatGPT.
- Wklej PROMPT 2:
Read the content of the .json file provided. Based on it, create a meta-prompt for an assistant that will help me edit photos using NanoBanana. The meta-prompt should define: who the assistant is, how it uses the knowledge from the .json, and how it formulates ideal prompts for NanoBanana.
- ChatGPT wygeneruje jeden duży meta-prompt, coś w stylu:
You are my Photo-Editing Assistant… you will use the knowledge base from the .json… you will create prompts that…
- Skopiuj i zapisz ten meta-prompt — będzie Twoją instrukcją startową.
Dlaczego
- Dzięki temu za każdym razem, gdy zaczynasz edycję zdjęć, masz gotowca.
- Twój asystent w ChatGPT wie, co robić, a Ty tylko opisujesz efekt, który chcesz osiągnąć.
- Praca staje się dzięki temu szybsza i bardziej spójna.
KROK 3: Stwórz stałego „pomocnika”
Teraz przechodzimy do prostego, ale kluczowego kroku, jeśli chcesz mieć swój stały punkt startowy do edycji. W wersji płatnej można byłoby zrobić custom GPT, ale obiecałam wersję w 100% darmową, więc pokażę sposób, który działa — nawet jeśli trochę na około.
Co robisz
- Otwórz nową rozmowę w ChatGPT.
- Wklej meta-prompt z Kroku 2.
- Zatwierdź.
- Przypnij albo zapisz tę rozmowę, na przykład w zakładkach. To będzie Twoja baza — Twój stały Pomocnik od zdjęć. Polecam też zmienić nazwę konwersacji, żeby łatwo ją było znaleźć.
Jak to działa w praktyce, czyli reużywalność
- Kiedy tylko chcesz przerobić zdjęcie, wchodzisz do tej rozmowy.
- Po polsku opisujesz, co jest na zdjęciu i jaki efekt chcesz osiągnąć.
- Model oddaje Ci gotowy prompt po angielsku, idealny do NanoBanana albo innego edytora.
- Kopiujesz prompt, wklejasz go w edytorze zdjęć i generujesz efekt.
- Jeśli efekt nie jest idealny, dopisujesz: zrób mniej, bardziej, rozmyj mocniej i tak dalej.
- Możesz też trzymać ten prompt i plik z best practices w swoim notatniku albo projekcie, żeby zawsze mieć je pod ręką.
KROK 4: Jak wygląda jedna edycja zdjęcia w praktyce
Przykład
- Robisz sobie selfie w domu, od brzucha w górę.
- Chcesz: skóra bardziej realistyczna i gładka, tło lekko rozmyte, rysy twarzy takie jak są.
- Wchodzisz do rozmowy Pomocnik od zdjęć i piszesz po polsku:
Mam selfie w domu, pół postaci. Chcę, żeby skóra wyglądała bardziej realistycznie i gładko, tło było lekko rozmyte, ale rysy twarzy mają zostać takie same.
- Asystent oddaje Ci jeden dopieszczony prompt po angielsku, na przykład:
Portrait selfie half body indoor, keep original facial features sharp, skin texture ultra realistic smooth but natural, background softly blurred into bokeh light tones, maintain facial proportions, warm natural lighting, high resolution 4K
- Wchodzisz na stronę do edycji zdjęć, na przykład NanoBanana lub inne podobne narzędzie.
- Wgrywasz zdjęcie i wklejasz prompt.
- Klikasz Generate i odbierasz efekt.
- Jeśli coś jest za mocne albo za słabe, wracasz do rozmowy i piszesz:
Zrób delikatniejszy efekt skóry albo może mocniej rozmyj tło.
Potem generujesz kolejną wersję.
Pierwsza edycja celowo miała być delikatna, a później można jeszcze dopracować prompt ze swoim chatem Pomocnik od zdjęć.
Uczciwie takie poprawki lubię najbardziej. Nie te, po których twarz przestaje przypominać człowieka jak różne fejsappy, tylko te, po których zdjęcie wygląda po prostu lepiej ale nadal naturalnie. (BTW Mam zresztą coraz mniejszą cierpliwość do tej obsesji poprawiania wszystkiego do granic plastiku, bo nie wszystko musi być idealne -pisałam o tym szerzej ale to już temat na inne rozkminy o idealności i absurdzie tego świata)
Oczywiście można bawić się dalej w bardziej szalone przeróbki, ale osobiście uważam, że największa siła tkwi w tych niepozornych, na które patrzysz i nie jesteś w stanie powiedzieć, że zrobiło je AI.
Przykład wnętrzarski
Dobrze dopracowany prompt nie tylko świetnie zachowuje biometrię twarzy, co nadal jest jednym z trudniejszych wyzwań w pracy z AI, ale może też pomóc przy aranżacji wnętrz. Zwłaszcza jeśli patrzysz na zdjęcie i próbujesz ocenić, co realnie warto poprawić przed publikacją, wynajmem albo sprzedażą, bo pierwsze wrażenie nadal robi swoje — pisałam o tym przy home stagingu bo niedługo sama będę chciała sprzedać kawalerkę i jednak 5-10 tys na homestaging teraz dla mnie jest nieosiągalne. A AI potrafi takie cuda jak poniżej:
Tipy, które warto znać
- Wysyłaj zdjęcia w dobrej jakości — im lepsza baza, tym lepszy efekt. Gdy wrzucasz ciemne i słabe jakościowo zdjęcie, trudno o naprawdę dobrą przeróbkę.
- Bądź konkretna w promptach, jak w przykładzie wyżej.
- Zadbaj o atmosferę: światło, otoczenie, nastrój. Model też to „widzi”.
- Nie przesadzaj, bo czasem druga albo trzecia wersja wygląda lepiej niż dwudziesta.
- Zachowuj oryginalny plik, bo zawsze dobrze mieć backup.
To co? Udanego promptowania. Mam nadzieję, że ten post się Wam przyda. Dajcie znać, czy chcecie więcej takich treści.

Wow, to faktycznie najlepiej wyjaśniony poradnik po polsku jaki do tej pory czytalam. Dzięki
OdpowiedzUsuń