Jako posiadaczka psa, a nawet dwóch, muszę przyznać, że nowa pozycja Magdy Sitarek i Dominiki Stępniewicz "Wyprawy z psem po Polsce" brzmi jak coś, czego naprawdę w życiu potrzebuję.
Polska wydaje mi się krajem coraz bardziej dog-friendly. W internecie bez problemu znajdziemy całe listy restauracji, kawiarni czy noclegów, do których możemy przyjechać z czworonogiem. Tylko że kiedy zaczynamy myśleć nie o wyjściu na kawę, ale o prawdziwym podróżowaniu z psem, sprawa robi się trochę bardziej wymagająca logistycznie.
A ja, jak wiadomo, kocham podróżować.
Dlatego interesuje mnie nie tylko to, gdzie mogę z psem przenocować, ale przede wszystkim: co możemy razem zobaczyć?
Do których zamków rzeczywiście wejdziemy z psem? Jak wyglądają zasady w muzeach, skansenach i innych miejscach kultury? Co na obecność naszych czworonogów mówią polskie parki narodowe? Gdzie znajdziemy przyjazne psom plaże i fragmenty wybrzeża? Które górskie szlaki możemy spokojnie pokonać razem, a gdzie pies nie będzie mile widziany albo w ogóle nie wolno z nim wejść?
Bo samo „dog friendly” potrafi znaczyć bardzo różne rzeczy.
Czasami oznacza miskę z wodą ustawioną przed restauracją, czasami możliwość wejścia z psem do środka, a czasami cały region, w którym bez większego kombinowania możemy zaplanować kilka dni zwiedzania. Ja najbardziej potrzebuję tej ostatniej perspektywy i jej szukam w „Wyprawach z psem po Polsce”.
Konkretnej odpowiedzi na bardzo praktyczne pytanie: gdzie mogę pojechać z psem na prawdziwą wycieczkę?
Magda Sitarek i Dominika Stępniewicz próbują na to odpowiedzieć, zabierając czytelnika w podróż po Polsce przez zamki i miejsca kultury, parki narodowe, wybrzeże, góry i mniej oczywiste atrakcje. Najważniejsze każde miejsce osobiście odwiedziły że swoimi dwoma psami. Sam pomysł na taki przewodnik bardzo do mnie przemawia, bo podróżowanie z psem wymaga trochę innego planowania niż zwykły weekendowy wyjazd.
Nie wystarczy znaleźć ciekawego miejsca na mapie.
Trzeba jeszcze sprawdzić, czy pies może wejść na teren atrakcji, czy obowiązuje smycz albo kaganiec, czy na trasie są jakieś ograniczenia, gdzie zostawić samochód, jak długa jest wycieczka i wreszcie czy w okolicy znajdziemy miejsce, w którym bez problemu przenocujemy razem.
Oto prawdziwa i największa zaleta tej książki: ktoś wykonał sporą część tej pracy za nas.
Przewodnik nie kończy się na krótkim „można z psem”. Przy opisywanych miejscach pojawiają się praktyczne informacje potrzebne do zaplanowania wyjazdu: trasy, dojazd, parkingi, godziny otwarcia czy propozycje noclegów. To sprawia, że zamiast wieczorem otwierać piętnaście kart w przeglądarce i próbować ustalić, czy informacja z forum sprzed czterech lat jest nadal aktualna, dostajemy gotowy punkt wyjścia do zaplanowania wyprawy.
Oczywiście nie oznacza to, że przed wyjazdem przestałabym sprawdzać aktualne regulaminy. Zasady dotyczące wprowadzania psów potrafią się zmieniać i żadna drukowana książka nie wygra pod tym względem z aktualizowaną stroną internetową. Traktowałabym więc ten przewodnik przede wszystkim jako źródło pomysłów i inspiracji, a dopiero później jako praktycznego pomocnika.
Szczególnie ciekawa byłam oczywiście tego, co autorki zaproponują w mojej części Polski. I tutaj pojawia się między innymi Szlak Piastowski z Gnieznem, okolicami Lednicy czy Pobiedziskami. To dokładnie ten rodzaj wycieczek, którego szukam: niekoniecznie spektakularna wyprawa na drugi koniec kraju, ale pomysł na sobotę albo niedzielę, kiedy rano pakuję psa do samochodu, a kilka godzin później odkrywam miejsce, do którego bez tego przewodnika być może w ogóle nie pomyślałabym pojechać.
Czytelnicy? Wydaje mi się, że wiadomo dla kogo powstały „Wyprawy z psem po Polsce”.
Dla ludzi, którzy nie chcą zostawiać psa w domu tylko dlatego, że mają ochotę coś zobaczyć. I jednocześnie dla tych, którzy nie chcą ograniczać wspólnych wyjazdów do spaceru po lesie i noclegu w domku z ogródkiem.
Bo podróżowanie z psem może być czymś znacznie więcej.
Możemy razem poznawać Polskę, oglądać zabytki, chodzić po górach, odkrywać wybrzeże i planować całe weekendowe wyprawy. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie naprawdę jesteśmy razem mile widziani.

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz