Moda lat 40.

Moda lat 40. odnosi się do sytuacji dopiero po roku 1945, trudno się temu dziwić.

moda lat 40

W "Kronice XIX wieku" w latach 1930-45 pojawia się tylko jedna wzmianka o ubiorze:

"Spódnice stają się krótsze. Popularne stały się też fryzury z wysoko upiętymi włosami; weszły one do historii mody pod nazwą "fryzura na odwołanie alarmu" (listopad 1942).

Dobrze obrazuje ten rodzaj fryzury Audrey Hepburn z wysoko upiętym kokiem.

Audrey Hepburn z wysoko upiętym kokiem
fryzura lata 40

Ten krótki cytat dobrze pokazuje, czym była wtedy moda. Nie kaprysem, tylko reakcją na rzeczywistość. Wojna nie zostawiła miejsca na ozdobność. Liczyła się praktyczność, oszczędność materiału, wygoda i spryt. Nawet fryzura miała sens użytkowy. Włosy upięte wysoko nie przeszkadzały w pracy, były wygodne, a przy okazji dawały choć odrobinę elegancji w czasach, które z elegancją miały niewiele wspólnego.

Moda lat 40. jest przez to dużo ciekawsza niż mogłoby się wydawać. Nie błyszczy tak jak moda lat 20 i 30, nie ma jeszcze tej miękkości i rozmachu, które później pokaże moda lat 50, ale za to świetnie odsłania prawdę o epoce. Ubranie przestaje być dekoracją, a zaczyna mówić o braku, strachu, oszczędności i potrzebie normalności.

Moda w cieniu wojny

Świat był wstrząśnięty po II Wojnie Światowej.

Moda? - były istotniejsze problemy nurtujące ówczesne społeczeństwo jak wojny, bieda, walka o życie.

W takich warunkach ubranie staje się czymś znacznie bardziej przyziemnym. W wielu domach szyło się z tego, co akurat było pod ręką. Przerabiano stare płaszcze, poprawiano zużyte sukienki, odzyskiwano guziki, paski, podszewki. Dziś nazwałybyśmy to recyklingiem, ale wtedy nie stała za tym moda na bycie eko, tylko zwykła konieczność.

Moda lat 40. w dużym stopniu opierała się na recyclingu - przetwarzaniu starych mundurów, płaszczy wojskowych na stroje zarówno damskie jak i męskie. Z braku innych materiałów tworzono odzież codzienną w dużym stopniu przypominającą wojskowe odzienie.

Ślad munduru widać tu niemal wszędzie. Mocniej zarysowane ramiona, bardziej stanowcza linia marynarki, praktyczne fasony, mniej zbędnych ozdób. Styl robi się surowszy, ale nie traci formy. Kobiety dalej chciały wyglądać schludnie i kobieco, tylko kobiecość musiała się zmieścić w dużo twardszych realiach.

Fryzury i sylwetka lat 40.

Codzienna odzież damska to głównie proste garsonki z kusymi marynarkami odsłaniającymi i podkreślającymi talię osy, bielizna przeciwnie - dość powściągliwa, zakrywała większą część ciała.

Ten kontrast jest zresztą bardzo charakterystyczny. Z jednej strony porządek i dyscyplina, z drugiej potrzeba zachowania sylwetki, która nie będzie całkiem pozbawiona wdzięku. Garsonki porządkują figurę, podkreślają talię, nadają całości zdecydowany rytm. Bielizna pozostaje zachowawcza, bardziej praktyczna niż kusząca. Wszystko podporządkowane jest codzienności, a nie fantazji.

Tak samo działały fryzury. Upięte wysoko włosy albo fale układane blisko głowy miały w sobie elegancję, ale nie były frywolne. Twarz stawała się bardziej wyraźna, spojrzenie ostrzejsze, cała sylwetka dojrzalsza. Trudno tu szukać lekkości flapperek. Lata 40. wolą porządek niż zabawę.

Dior New Look 1947

Dior New Look 1947
Christian Dior New Look 1947

Dopiero 12 lutego 1947r. w Paryżu odbył się - pierwszy po wojnie - pokaz mody Christiana Diora, będący poniekąd symbolem otrząśnięcia się po koszmarze wojny i otwarcia się społeczeństwa na inne niż egzystencjalne potrzeby.

Luksusowa kolekcja Diora o nazwie „New Look” wskazywała nowe trendy - Dior skrócił spódnice i sukienki do połowy łydki, zestawił je z ekskluzywnymi dodatkami, by choć w taki sposób odeprzeć traumatyczne wspomnienie wojny.

Można nawet uznać, że moda miała funkcję terapeutyczną.

Pokaz Diora był szokiem nie dlatego, że przyniósł cokolwiek subtelnego. Po latach niedoboru nagle pojawił się nadmiar. Talia została mocno podkreślona, biodra zyskały objętość, spódnice rozłożyły się szeroko. Po wojennej prostocie musiało to wyglądać jak manifest. W jednej chwili ubranie znowu zaczęło być luksusem, a nie tylko codziennym zabezpieczeniem przed chłodem i biedą.

sylwetka Dior New Look 1947

New Look bywa dziś pokazywany jako czysta elegancja, ale kryje się za nim też zmęczenie wojenną surowością. Ludzie mieli dość oszczędzania, dość szarości, dość praktyczności podniesionej do rangi cnoty. Dior dał im coś odwrotnego - teatralność, miękkość, rozmach. Nie wszystkich to zachwyciło. Po latach racjonowania tkanin szeroka spódnica mogła wydawać się niemal prowokacją. Trudno się temu dziwić.

Cała siła tej kolekcji tkwi jednak w tym, że nie próbowała być rozsądna. Ona miała dać oddech. Miała przypomnieć, że życie nie składa się wyłącznie z przetrwania. Pod tym względem trudno o bardziej czytelny symbol końca wojny w modzie.

Dwie twarze jednej dekady

Moda lat 40. jest opowieścią o dwóch różnych nastrojach. Najpierw przetrwanie, później ulga. Najpierw oszczędność, później rozmach. Najpierw uniform, później teatr. Jedna dekada, a dwa zupełnie inne światy.

Może dlatego ten okres tak dobrze łączy się z późniejszymi zmianami. Bez wojennej dyscypliny nie byłoby tak mocnego wejścia New Look, a bez New Look trudno wyobrazić sobie pełniejszą, bardziej dekoracyjną kobiecość, którą w kolejnych latach rozwinęła moda lat 50. Historia mody nie składa się z oderwanych obrazków. Jedna dekada zawsze coś odbiera, a następna próbuje to odzyskać.

Lubię patrzeć na modę nie jak na zbiór ładnych zdjęć, tylko jak na zapis nastrojów społecznych. W latach 40. widać to wyjątkowo mocno. Wojna odbiera ozdobność, a powojnie przywraca marzenie o luksusie. Historia siedzi tu nie w podpisie pod fotografią, tylko w szwie marynarki, wysokości fryzury i szerokości spódnicy.

* Materiały pochodzą z informacji zawartych w "Kronice XIX wieku"
oraz strony VintageShop
Zdjęcia z www.fashion-era.com

Jeśli lubisz obserwować, jak zmieniała się kobiecość z dekady na dekadę, zerknij też na mój wcześniejszy wpis o modzie lat 20 i 30, a potem dla kontrastu zobacz, w którą stronę poszła moda lat 50. Ciekawie wypada też dzisiejszy powrót dawnych form w tekście Gorset wraca - bo historia mody lubi wracać, tylko nigdy dokładnie w tej samej wersji.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz