Lekki, zdrowy, tani ...obiad

By 23:09

Bajka? Wcale nie!
Lekki, zdrowy, dietetyczny i łatwo robiący się obiad wyjdzie jeśli:
(1) do kuchni wparujesz biorąc przy okazji w prawą co masz w lodówce
(2) i wygłodniałego mężczyznę ( również "fit" ), trawiącego w myśli(!), co z tego powstanie, w lewą rękę. 

Choć był piątek to trwająca oktawa Wielkanocy sprawiła, że staroświeckie i religijne ja mogło otrzymać mięsko. I to mięsko nie byle jakie, bo to co robimy w dwójkę w kuchni zawsze jest pyszne... dobra passa trwa, póki co ani jednej kulinarnej wpadki. Ale teraz do rzeczy!


Zainspirowani widelcem po mapie, a przy tym mając wciąż do wykorzystania nieszczęsne wino zawieszone w eterze i oczekujące na swoje wybawienie stworzyliśmy prosty i stosunkowo szybki obiad.

SKŁADNIKI (na 2 porcje)  :
- pierś kurczaka
- dowolną sałatę ( tu lodowa, 5 sporych liści )
- 2 pomidory
- 1 świeży ogórek
- ćwiartka papryki ( no co? akurat tyle było w lodówce)
- ryż pełnoziarnisty
- przyprawy: czosnek, papryka ostra, pieprz, curry, kurkuma, sól
- oliwa / olej ( oliwy nie było akurat )
- sos sojowy
- jedno zdecydowanie za długo stojące wino

na sos (na więcej niż 2 porcje) : 
- jogurt
- majonez
- musztarda
- sól, pieprz, bazylia

Do marynaty z dwóch łyżeczek oliwy, sosu sojowego (10ml), ⅓ szklanki wina, połączonych z posiekanym czosnkiem i przyprawami wkładamy pokrojonego w kostki kurczaka i w takiej marynacie zostawiamy na jakiś czas w lodówce. U nas leżakował z 3 godziny, gdy oglądaliśmy HIMYM.

Ryż pełnoziarnisty gotujemy w wodzie z kurkumą (liczymy nasze 30min czasu). Kurczaka smażymy na patelni z całą zalewą pilnując by nam całkowicie nie wyparowała przed czasem, nie chcemy ususzyć kurczaka na wióry (ja podlewałam jeszcze resztką wina, choć mogłam po prostu wcześniej ściągnąć z patelni).

Sałatę kroimy w paski, pomidora na osiem cześć, ogórka w plastry, paprykę w kostkę. Wszystko delikatnie mieszamy w misce. Na sos łączymy jogurt ( u nas cały) z łyżeczką majonezu ( majonez to zdradliwa kaloryczna bestia ), 2 łyżeczkami musztardy i doprawiamy do smaku.

Zdrowo i smacznie ;)



Zobacz również:

10 komentarze

  1. Brzmi i wyglada smacznie :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. moje staroświeckie i religijne ja nie dostało mięska:) u mnie piątki zawsze są bezmięsne, a danie wygląda bardzo smakowicie
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też, ale akurat poprzedniegowieczoru moja kochana babcia wciskała mi powielkanocny pasztet ( sprytny unik ) " na jutro "- ja oczywiście zdziwiona "babciu, jak to? " i tym sposobem zostałam uświadomiona, że w oktawie nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych ;)

      Usuń
    2. a ja wiedziałam wcześniej:) tylko z przyzwyczajenia i dla zasady piątek jest bezmięsny, bo ileż można mięsa jeść:)

      Usuń
  3. wygląda pysznie, ja tylko staram sie jeść fit, dlatego z Twojego przepisu napewno skorzystam :) pozdrawiam i zapraszam do siebie http://www.greyeyesandgreatshoes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pysznie :3

    milenaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Smacznie wygląda, kiedyś podkradnę ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pychota! Że też dopiero niedawno odkryłam Twojego bloga, obiecuję zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż zgłodniałam...
    Wygląda wspaniale i ciekawa jestem, czy tez tak smakuje?:)

    OdpowiedzUsuń