GLP-1 jest sukcesem na odchudzanie? Ozempic, Mounjaro i inne

GLP-1 i podobne leki są oferowane obecnie jak cukierki na odchodzanie, chociaż żaden z tych leków nie oszukuje fizyki. Odchudzanie jest procesem prostym tzn prostym energetycznie a chudniesz dlatego, że przez dłuższy czas dostarczasz mniej źródła energii, niż zużywasz. Do tego przewagą leków typu Ozempic i Mounjaro jest fakt, że farmakologicznie zmieniają odczuwanie głodu i sytości, wiec odchudzanie staje się dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Jesli dla kogoś odchudzanie może być przyjemne :D 

GLP-1, Ozempic i odchudzanie

Co dzieje się w organizmie z GLP-1?

Chociaż zyskał sławę przez leki na odchudzenie to hormon GLP-1 to naturalny hormon wydzielany m.in. przez jelito po posiłku, aby poinformować mózg w przysadce mózgowej, że jesteśmy już najedzeni. Leki takie jak semaglutyd naśladują jego działanie, tylko robią to znacznie dłużej niż naturalny hormon.

Najważniejszy efekt zachodzi w mózgu. Receptory GLP-1 znajdują się m.in. w podwzgórzu i innych obszarach odpowiedzialnych za kontrolę jedzenia. Aktywacja tych szlaków zwiększa sygnały sytości i hamuje sygnały sprzyjające jedzeniu. Na poziomie neuronalnym GLP-1 wpływa m.in. na układ nerwowy, podukłady regulujące, które uczestniczą w regulacji głodu.

W praktyce oznacza to nie tylko:

„mam mniejszy apetyt”,

ale również:

„szybciej czuję się najedzona”,
„mniejsza porcja mi wystarcza”,
„rzadziej myślę o jedzeniu”,
„jedzenie jest mniej kuszące”.

Rzeczywiście w kontrolowanych badaniach ludzie przyjmujący semaglutyd spontanicznie jedli wyraźnie mniej. W jednym badaniu spożycie energii podczas posiłku było około 35% niższe niż przy placebo. W nowszym badaniu efekt mniejszego spożycia utrzymywał się nawet po 60 tygodniach leczenia.

Co jeszcze robi GLP-1?

Nie działa wyłącznie na apetyt.

Po posiłku zwiększa wydzielanie insuliny wtedy, gdy glukoza jest podwyższona, a jednocześnie ogranicza wydzielanie glukagonu. Dzięki temu poprawia kontrolę glikemii. To właśnie dlatego ta klasa leków była początkowo stosowana przede wszystkim w cukrzycy typu 2. WHO wymienia te działania jako jeden z podstawowych mechanizmów GLP-1.

Może również spowalniać opróżnianie żołądka, szczególnie na początku terapii. To może zwiększać uczucie pełności. Nie należy jednak uważać tego za główną przyczynę chudnięcia: w badaniach po 20 tygodniach semaglutydu nie obserwowano już istotnego opóźnienia opróżniania żołądka, mimo że ludzie nadal jedli mniej i tracili masę.

Czyli:

nie chodzi głównie o to, że jedzenie „siedzi w żołądku”. Chodzi głównie o mózg i regulację pobierania pokarmu.

A co z tirzepatydem?

Tu mechanizm jest jeszcze ciekawszy.

Semaglutyd → agonista receptora GLP-1.

Tirzepatyd → działa jednocześnie na GLP-1 + GIP.

GIP jest kolejnym hormonem inkretynowym. Połączenie obu receptorów daje jeszcze silniejszy efekt metaboliczny i związany z kontrolą jedzenia. Dlatego nie należy wrzucać wszystkich tych leków do jednego worka jako „Ozempic”.

Ozempic, lek opracowany z myślą o leczeniu cukrzycy, nadal zyskuje popularność ze względu na swoją skuteczność we wspomaganiu redukcji masy ciała.

Instagram pełen jest celebrytów, którzy w ciągu zaledwie kilku miesięcy pokazują znacznie szczuplejszą sylwetkę, tłumacząc swoją przemianę nowymi nawykami treningowymi albo rezygnacją z alkoholu czy cukru. Niewielu otwarcie przyznało się do stosowania zastrzyków wspomagających odchudzanie, takich jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro, jednak plotki na ten temat nie ustają.

Po publikacji mało korzystnych zdjęć z jachtu Elon Musk przyznał, że w redukcji masy ciała pomogło mu Wegovy, popularny lek w zastrzykach stosowany w leczeniu otyłości. Wiele osób podejrzewa również, że aktorka i komiczka Mindy Kaling oraz gwiazda programu „The Real Housewives of Beverly Hills” Kyle Richards korzystały z podobnych leków, aby znacząco schudnąć. Nie są one jednak przeznaczone wyłącznie dla celebrytów — Ozempic może działać także u innych pacjentów.

Czym właściwie jest Ozempic i jak działa?

Ozempic to lek podawany samodzielnie w formie zastrzyku. Jego substancją czynną jest semaglutyd, który między innymi zwiększa uczucie sytości sprawia, że dłużej czujesz się najedzony, dzięki czemu zmniejsza się ochota na jedzenie.

Semaglutyd jest agonistą receptora GLP-1. Wpływa na wydzielanie insuliny i pomaga regulować poziom glukozy we krwi. Leki z tej grupy mogą również spowalniać opróżnianie żołądka, przez co pokarm dłużej pozostaje w przewodzie pokarmowym. W efekcie uczucie sytości utrzymuje się dłużej, a apetyt może być mniejszy. Połączenie tych mechanizmów może prowadzić do znacznej redukcji masy ciała.

W badaniu STEP 1 z 2021 roku wśród osób przyjmujących semaglutyd niemal 70% osiągnęło redukcję masy ciała o co najmniej 10%, a nieco mniej niż jedna trzecia schudła o co najmniej 20%.

Redukcji masy ciała mogą towarzyszyć również inne korzyści zdrowotne, między innymi poprawa wartości ciśnienia tętniczego, profilu lipidowego oraz jakości życia.

Co zrobić, jeśli rozważasz zastrzyki na odchudzanie

Warto pamiętać, że tego rodzaju leki nie są odpowiednie dla każdego. Są to produkty lecznicze i, podobnie jak w przypadku innych leków, przed rozpoczęciem terapii konieczna jest konsultacja z lekarzem lub innym wykwalifikowanym specjalistą.

Porównajmy to ze zwykłym odchudzaniem

Wyobraź sobie kobietę, której utrzymanie masy wynosi 2000 kcal.

👉 Klasyczna redukcja

Zaczyna jeść 1500 kcal.

Powstaje:

2000 - 1500 = 500 kcal deficytu.

Organizm zaczyna korzystać z zapasów energii i masa spada.

Problem zaczyna się później.

Organizm zauważa spadek masy. Zmieniają się sygnały hormonalne i neuronalne związane z bilansem energetycznym. Zwykle:

rośnie głód,

zmniejsza się sytość,

jedzenie staje się bardziej interesujące,

spada trochę wydatek energetyczny,

człowiek zaczyna spontanicznie mniej się ruszać.

Dlatego początkowo:

„1500 kcal jest całkiem okej.”

Po kilku miesiącach może zmienić się w:

„ciągle jestem głodna i myślę o jedzeniu”.

I właśnie tutaj GLP-1 robi ogromną różnicę.

👉 Redukcja z GLP-1

Ta sama osoba bierze lek. Stąd jej organizm nadal potrzebuje mniej więcej tych samych kalorii. GLP-1 nie sprawia nagle, że jej metabolizm wynosi 3000 kcal.

Ale przy posiłku zamiast zjeść 700 kcal, może spontanicznie skończyć po 400–500.

Nie dlatego, że:

„mam silną wolę i nie zjem deseru”.

Tylko dlatego, że:

„jestem pełna, właściwie już tego nie chcę”

Wtedy również powstaje deficyt kaloryczny.

To deficyt powoduje utratę tłuszczu. Lek powoduje, że znacznie łatwiej ten deficyt utrzymać.

Dlatego GLP-1 nie jest przeciwieństwem „zdrowego odchudzania”

To jest ważne rozróżnienie.

Czasem można spotkać narrację:

naturalnie: dieta + ruch vs. sztucznie: GLP-1.

Biologicznie to nie wygląda w ten sposób.

W obu przypadkach końcowa ścieżka jest praktycznie taka sama:

mniej energii z jedzenia → deficyt → organizm wykorzystuje zapasy → spada masa tłuszczowa.

Różni się przede wszystkim sposób uzyskania deficytu.

Klasyczna redukcja GLP-1
świadomie ograniczasz porcje mniejsze porcje przychodzą łatwiej
świadomie ignorujesz część głodu głód jest farmakologicznie mniejszy
pracujesz nad zachciankami zachcianki mogą osłabnąć
wybierasz produkty bardziej sycące sytość jest dodatkowo nasilona farmakologicznie
deficyt zależy mocno od zachowania lek pomaga utrzymywać zachowanie

Stąd sformułowanie:

GLP-1 powoduje chudnięcie

jest prawdziwe ale tylko klinicznie, bo mechanistycznie dokładniej byłoby powiedzieć:

GLP-1 zmienia regulację apetytu tak, że człowiek przez wiele miesięcy spontanicznie spożywa mniej energii, a utrzymujący się deficyt powoduje utratę masy

WHO również traktuje te leki jako element kompleksowego leczenia otyłości, a nie zamiennik sposobu odżywiania i aktywności fizycznej.

Jest jeszcze jedna ogromna różnica

Zdrowa redukcja ma dodatkowe cele poza samym numerem na wadze.

Chcesz:

  • stracić możliwie dużo tłuszczu, a zachować mięśnie,
  • utrzymać sprawność,
  • mieć odpowiednią podaż białka, błonnika, witamin i minerałów,
  • utrzymywać wydolność sercowo-naczyniową,
  • wypracować sposób jedzenia możliwy do kontynuowania.

GLP-1 sam tego nie zapewnia.

Można schudnąć na GLP-1, jedząc bardzo mało, prawie nie ćwicząc i tracąc jednocześnie sporo beztłuszczowej masy ciała czyli tak naprawdę stracić mięśnie. Można też stosować GLP-1 w połączeniu z pełnowartościową dietą, odpowiednim białkiem i treningiem oporowym. To dwa bardzo różne scenariusze mimo podobnego wyniku na wadze.

Niestety, kupowanie "odchudzania" Ozempikiem, Mounjaro czy innym lekiem, który działa na receptory GLP-1 zazwyczaj oznacza - mam lek, jem mniej, schudę, ale nie wyramiam sobie zdrowych nawyków, wiec kończy się to typowym efektem jojo.

Dlatego najtrafniej patrzyłabym na to tak:

zdrowe odchudzanie określa, jak chcesz tracić masę i co chcesz przy tym zachować; GLP-1 jest narzędziem, które może znacznie ułatwić kontrolę podaży kalorii.

A to prowadzi do ciekawego wniosku dotyczącego mojego rozmyślania  ~ jeśli ktoś nie ma problemu z głodem, zachciankami ani utrzymaniem umiarkowanego deficytu, znajduje zdrowe metody motywacji to przewaga GLP-1 dla samego chudnięcia robi się znacznie mniejsza.

1 komentarz :

  1. Odchudzałam się całe żmudne 3 lata: zmiana nawyków żywieniowych, lepszy sen, aktywność fizyczna, więcej składników makro i mikro, więcej białka itp. Zero tabletek, bo uważam, że wyrządzają więcej szkody niż pożytku. Schudłam 32 kilo i może wolno, ale zdrowo i bez jo-jo.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz