Francja wielu osobom kojarzy się głównie z Paryżem, croissantami i Lazurowym Wybrzeżem pełnym ludzi, którzy wyglądają tak, jakby nigdy w życiu nie jedli glutenu, tłuszczu i fast foodu, smutne i smukłe modelki. A przecież ten kraj ma setki kilometrów wybrzeża i plaże kompletnie różne od siebie. Są miejsca glamour z turkusową wodą, są dzikie atlantyckie plaże z falami większymi niż moje życiowe plany i są też zatoki, które wyglądają jak wycięte z pocztówki.
Jeśli polujesz na taki wyjazd budżetowo, wcześniej zerknij też na mój wpis o tym, jak szukać naprawdę tanich lotów, bo przy Francji potrafi to zrobić sporą różnicę.
Gdybym miała wskazać plaże we Francji, które naprawdę robią wrażenie, zaczęłabym od tych miejsc.
Palombaggia na Korsyce
Jedna z tych plaż, które wyglądają podejrzanie pięknie nawet na nieobrobionych zdjęciach. Biały piasek, turkusowa woda i charakterystyczne czerwone skały w tle. Gdy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia Palombaggii, byłam przekonana, że ktoś pomylił Francję z Karaibami.
Calanque d’En-Vau w okolicach Marsylii
To nie jest plaża dla osób, które chcą zaparkować auto pięć metrów od ręcznika. Trzeba trochę podejść, momentami się zmęczyć i spocić, ale widoki wynagradzają wszystko. Wysokie klify, przejrzysta woda i miejsce, które wygląda bardziej jak Grecja niż południe Francji.
Plaża Pampelonne w Saint-Tropez
Tak, jest turystyczna. Tak, bywa droga. I tak - nadal jest naprawdę piękna. Kilka kilometrów jasnego piasku i świetne miejsce, jeśli chcecie połączyć plażowanie z klasycznym klimatem Lazurowego Wybrzeża.
Dune du Pilat i plaże w Arcachon
To miejsce robi ogromne wrażenie, bo obok oceanu znajduje się najwyższa wydma w Europie. Można rano wejść na wydmę, potem zejść na plażę i przez chwilę zastanawiać się, dlaczego to miejsce nadal nie jest tak popularne jak południe Francji. Jeśli to miałby być wasz pierwszy dalszy lot i trochę panikujecie przed logistyką, tutaj zostawiam też tekst o pierwszym locie samolotem.
Étretat w Normandii
To bardziej plaża dla widoków niż dla leżenia plackiem osiem godzin. Spektakularne klify robią tutaj całą robotę i jeśli lubisz miejsca trochę bardziej surowe niż typowe kurorty - warto.
Francuskie plaże są dużo bardziej różnorodne, niż myślałam przed pierwszym wyjazdem. I właśnie to jest w nich najlepsze - jednego dnia możesz leżeć przy turkusowej zatoce, a drugiego stać na wietrznym klifie i zastanawiać się, czy nie rzucić wszystkiego i nie zamieszkać nad oceanem.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz