Dziurawiec najłatwiej zauważyć latem: żółte kwiaty, cienkie łodygi, liście z drobnymi prześwitami pod światło. Wygląda niewinnie, a jednocześnie jest jedną z tych roślin, przy których naprawdę trzeba wiedzieć, co się robi. Nie dlatego, że trzeba się go bać. Raczej dlatego, że dziurawiec potrafi działać mocniej, niż sugeruje zwykła herbatka ziołowa.
Najczęściej szukamy go wtedy, gdy układ nerwowy zaczyna mieć dość. Sen nie daje odpoczynku, głowa wieczorem dalej mieli rozmowy z pracy, brzuch reaguje na stres, a ciało chodzi napięte jakby cały czas czekało na kolejny problem. W takim momencie łatwo złapać się myśli: może coś naturalnego pomoże?
Dziurawiec może być wsparciem przy napięciu, obniżonym nastroju i problemach ze snem, ale nie jest niewinnym dodatkiem do kubka. Ma substancje aktywne, wpływa na układ nerwowy i może wchodzić w interakcje z lekami. Dlatego w tym wpisie nie będzie bajki o cudownej roślinie na wszystko. Będzie konkretnie: jak działa dziurawiec, kiedy może mieć sens, jak go suszyć, jak używać i kiedy lepiej trzymać się od niego z daleka.
Czym właściwie jest dziurawiec w lekach i suplementach?
Dziurawiec zwyczajny, czyli Hypericum perforatum, to roślina o charakterystycznych żółtych kwiatach, którą można spotkać na łąkach, polanach, obrzeżach lasów i przy drogach. W Polsce rośnie powszechnie, dlatego wiele osób myśli o samodzielnym zbieraniu.
Znany jest też jako ziele świętojańskie, bo tradycyjnie zbierano go w okolicach Nocy Świętojańskiej. Ma w sobie coś bardzo letniego: kwitnie, kiedy dzień jest długi, słońce mocne, a łąki wyglądają jakby ktoś rozsypał na nich żółte punkty. Tyle że przy dziurawcu bardziej niż romantyczny obrazek liczy się praktyka.
Dziurawiec zawiera między innymi hiperycynę i hiperforynę. Te substancje odpowiadają za jego wpływ na układ nerwowy, nastrój i napięcie. W roślinie znajdziemy też flawonoidy, garbniki, kwasy fenolowe i olejek eteryczny, dlatego dziurawiec pojawia się nie tylko w kontekście stresu, ale też trawienia, stanów zapalnych i pielęgnacji skóry.
Coraz częściej mówi się też o tym, że przewlekły stres wpływa nie tylko na psychikę, ale również na jelita, układ odpornościowy i stany zapalne w organizmie. Jeśli interesuje Cię ten temat bardziej od strony biologicznej, zajrzyj też do wpisu Oś jelito-mózg: jak dieta i mikrobiota wpływają na zdrowie kobiet.
Dlaczego dziurawiec uspokaja?
Dziurawiec wpływa na neuroprzekaźniki związane z nastrojem, między innymi serotoninę, dopaminę i noradrenalinę. Właśnie dlatego od lat pojawia się w kontekście łagodnych stanów depresyjnych, napięcia i problemów związanych ze stresem.
Nie działa jak przycisk „spokojna głowa w 15 minut”. Bardziej przypomina wsparcie dla organizmu, który od dłuższego czasu funkcjonuje na zbyt wysokich obrotach.
Największy błąd polega na traktowaniu dziurawca jak zwykłej herbatki, którą można dorzucić do życia bez żadnego zastanowienia. Drugi błąd to oczekiwanie, że roślina naprawi pracę ponad siły, chroniczny brak snu i życie oparte na kawie oraz napięciu.
Dziurawiec może wspierać organizm w okresach przeciążenia psychicznego, ale nie zastąpi odpoczynku, diagnostyki ani leczenia, kiedy problem jest poważniejszy.
Czy dziurawiec jest naukowo przebadany?
W przeciwieństwie do wielu modnych roślin z internetu, dziurawiec naprawdę był szeroko badany. Badania i metaanalizy obejmujące tysiące pacjentów sugerują, że preparaty z dziurawca mogą pomagać przy łagodnych i umiarkowanych stanach depresyjnych.
W części analiz ich skuteczność porównywano nawet z niektórymi lekami przeciwdepresyjnymi z grupy SSRI. Brzmi mocno, ale od razu trzeba postawić granicę: to nie znaczy, że osoba z depresją powinna sama odstawić leczenie i przerzucić się na zioła.
Przy silnych objawach, myślach samobójczych, długotrwałym spadku nastroju, napadach lęku albo braku siły do codziennego funkcjonowania potrzebna jest pomoc specjalisty. Dziurawiec może być wsparciem, nie zamiennikiem leczenia.
Czy można samodzielnie zbierać dziurawiec?
Można, ale trzeba umieć go rozpoznać. Dziurawiec ma żółte kwiaty, a jego liście pod światło wyglądają, jakby były podziurkowane. Stąd nazwa. Po roztarciu kwiatów palce mogą lekko zabarwić się na czerwono.
Najlepszy czas zbioru przypada na okres kwitnienia, zwykle od czerwca do sierpnia. Zbiera się górne części rośliny z kwiatami, najlepiej w suchy, słoneczny dzień, gdy roślina nie jest mokra od rosy albo deszczu.
Miejsce zbioru ma znaczenie. Nie zbierałabym dziurawca przy ruchliwej drodze, obok torów, przy parkingach ani na polach, które mogą być regularnie opryskiwane. Roślina z takiego miejsca nie robi się bardziej „naturalna”, tylko bardziej podejrzana.
Jeśli nie masz pewności, czy dobrze rozpoznajesz roślinę, bezpieczniej kupić gotowy susz. Zielarstwo nie powinno być zgadywanką.
Jak suszyć dziurawiec?
Dziurawiec najlepiej suszyć w przewiewnym, zacienionym miejscu. Nie na pełnym słońcu i nie w temperaturze przypominającej piekarnik. Chodzi o to, żeby roślina wyschła, ale nie straciła niepotrzebnie substancji aktywnych.
Możesz rozłożyć go cienką warstwą na papierze albo związać w małe pęczki i powiesić kwiatami w dół. Ważne, żeby powietrze miało dostęp do rośliny. Wilgoć to prosta droga do pleśni, a pleśń w suszu to koniec zabawy.
Po wysuszeniu dziurawiec powinien być kruchy i suchy, ale nie spalony słońcem. Najlepiej przechowywać go w szczelnym słoiku albo papierowej torbie, z dala od światła i wilgoci.
Jak używać dziurawca?
Forma ma znaczenie. Napar, nalewka, ekstrakt i olej dziurawcowy nie działają identycznie, bo różne substancje aktywne przechodzą do wody, alkoholu albo oleju.
Napar z dziurawca najczęściej stosuje się przy problemach trawiennych, napięciu brzucha albo jako łagodny element wieczornego wyciszenia. Wodny napar zawiera głównie flawonoidy i garbniki, więc jego działanie będzie inne niż działanie ekstraktu alkoholowego.
Nalewki i ekstrakty są mocniejsze w kontekście wpływu na układ nerwowy, bo lepiej wyciągają składniki takie jak hiperforyna i hiperycyna. Tabletki albo kapsułki są wygodne, bo pozwalają łatwiej kontrolować dawkę.
Olej dziurawcowy stosuje się zewnętrznie, najczęściej przy pielęgnacji skóry. Tu też trzeba uważać na słońce, bo dziurawiec może zwiększać wrażliwość skóry na promieniowanie UV.
Po jakim czasie dziurawiec działa?
Dziurawiec nie działa jak kawa ani energetyk dla psychiki. Przy stosowaniu na nastrój i napięcie pierwsze efekty mogą pojawić się dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania.
Dlatego wiele osób rezygnuje zbyt szybko albo bierze go chaotycznie, raz na kilka dni, kiedy przypomni sobie przy robieniu herbaty. Organizm potrzebuje czasu, zwłaszcza jeśli przez ostatnie miesiące funkcjonował głównie na stresie, kortyzolu i trybie przetrwania.
Przy naparach stosowanych na trawienie efekt może być szybszy, ale nadal nie traktowałabym tego jak rozwiązania wszystkich problemów żołądkowych. Jeśli objawy wracają, są mocne albo niepokojące, lepiej sprawdzić przyczynę.
Dziurawiec a układ pokarmowy
Dziurawiec kojarzy się głównie z nastrojem, ale od dawna wykorzystywano go także przy problemach trawiennych. Flawonoidy obecne w dziurawcu działają rozkurczowo na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, dróg żółciowych i moczowych.
Dlatego napary z dziurawca bywają stosowane przy uczuciu ciężkości, napięciu brzucha czy problemach z trawieniem. Nie jest to jednak wymówka, żeby ignorować ból brzucha, zgagę albo długotrwałe dolegliwości jelitowe.
Organizm nie działa w oddzielnych działach. Przewlekły stres często kończy się nie tylko zmęczeniem psychicznym, ale też problemami z jelitami, żołądkiem albo snem.
Jeśli temat stresu i układu pokarmowego jest Ci bliski, możesz zajrzeć też do wpisu Imbirowo-pomarańczowy napar na zimowe wieczory, bo rozgrzewające napary potrafią być przyjemnym wsparciem organizmu w okresach przeciążenia.
Dziurawiec a stany zapalne
Dziurawiec zawiera związki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym. W badaniach zwraca się uwagę między innymi na flawonoidy, kwasy fenolowe i hiperycynę.
Przewlekły stres często idzie w parze z gorszą regeneracją, słabszym snem i większym napięciem w ciele. Dlatego zdrowie psychiczne, dieta, sen i stan zapalny są ze sobą mocniej połączone, niż lubimy myśleć, kiedy próbujemy wszystko rozwiązać jedną tabletką.
W kontekście diety przeciwzapalnej ciekawy jest też temat orzechów i ich wpływu na organizm. Pisałam o tym szerzej we wpisie Orzechy w diecie przy stanach zapalnych.
Czy dziurawiec pomaga na sen?
Dziurawiec może wspierać wyciszenie organizmu i poprawę jakości snu, szczególnie gdy problemy ze snem są związane z napięciem albo stresem. Nie działa jednak jak tabletka nasenna.
Jeśli śpisz po cztery godziny, pracujesz do nocy i kończysz dzień telefonem świecącym prosto w oczy, sam dziurawiec nie zrobi za Ciebie całej roboty. Tu wracamy do rzeczy nudnych, ale skutecznych: regularności, odpoczynku, światła rano, mniej bodźców wieczorem i ruchu.
Sen, ruch i układ nerwowy są ze sobą mocno połączone. Dlatego zwykła aktywność fizyczna bywa niedoceniana. Nie jako kara za jedzenie ani obsesja spalania kalorii, ale realne wsparcie dla organizmu. Bardzo lubię podejście, o którym pisałam kiedyś we wpisie Aktywność fizyczna to romans na całe życie.
Naturalne nie znaczy obojętne dla organizmu
Najważniejsza rzecz przy dziurawcu brzmi mało romantycznie: może wchodzić w interakcje z lekami.
Dotyczy to szczególnie leków przeciwdepresyjnych, przeciwlękowych, hormonalnych, przeciwzakrzepowych, immunosupresyjnych, przeciwnowotworowych i antyretrowirusowych. Dziurawiec może wpływać na metabolizm leków, a w niektórych połączeniach zwiększać ryzyko poważnych działań niepożądanych.
Nie powinno się łączyć go z lekami przeciwdepresyjnymi bez decyzji lekarza. Takie połączenie może zwiększać ryzyko zespołu serotoninowego.
Dziurawiec może też zwiększać wrażliwość skóry na słońce. Przy jego stosowaniu trzeba uważać na opalanie, solarium i mocną ekspozycję na UV.
Jeśli bierzesz leki, masz choroby przewlekłe, jesteś w ciąży, karmisz piersią albo planujesz podawać dziurawiec dziecku, nie zaczynałabym bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą.
Czy dziurawiec jest dla każdego?
Nie. Są osoby, którym bardziej pomoże terapia, odpoczynek, leczenie farmakologiczne albo zmiana trybu życia. Są też sytuacje, w których organizm potrzebuje większego wsparcia niż zioło.
Nie ma jednak sensu wyśmiewać naturalnych metod tylko dlatego, że są naturalne. Dziurawiec ma swoje miejsce. Może być pomocny przy łagodnym napięciu, obniżonym nastroju, problemach ze snem albo trawieniem, ale trzeba traktować go poważnie.
Dużo bardziej niepokoi mnie kultura życia, w której przewlekły stres traktujemy jak normalny element dorosłości. Zmęczenie staje się osobowością, napięcie przykrywamy kawą, a sen próbujemy nadrobić w weekend.
Może dlatego ludzie wracają dziś do ziół, naparów i prostszych rytuałów. Nie dlatego, że wszyscy nagle chcą zostać zielarzami. Raczej dlatego, że organizm coraz częściej mówi: mam dosyć.
Jeśli interesują Cię bardziej naturalne i mniej oczywiste rośliny wspierające organizm, możesz zajrzeć też do wpisu Naturalne i naukowo docenione mniej znane rośliny.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz