Bardzo podobają mi się toaletki. Niestety po pierwsze trzeba mieć miejsce, po drugie budżet. Czy w mieszkaniu studenckim, można sobie pozwolić na tanią toaletkę kosmetyczną. Taką DIY, gdzie jest porządek, wszystko łatwe do znalezienia, z dobrym światłem i koniecznie stojakiem na pędzle?
Studencko to studencko. Postanowiłam wyzwanie podzielić na wersję TANIO oraz ZA DARMO.
Tanio przedstawię wam w formie inspiracji. Za darmo spróbowałam wykonać i opisać wam krok po kroku ja zdobyłam toaletkę.

1) Po pierwsze światło do makijażu
Nie ukrywam, że dużą inspiracją jest tutaj dla mnie była Żurnalistka (wpis ten zainspirował mnie do sprawdzenia czy da się taniej). Pokoik mam mały i nie mam miejsca na dodatkowy mebel. Za to naturalne światło przy oknie jest strzałem w 10. (za darmo)
Ma niestety jeden poważny mankament - mamy jesień i zaraz będzie zima. Już teraz często przed uczelnią nie mam dobrego światła.
Blogerki i vlogrki makijażowe wiedzą jak ważne jest dobre oświetlenie. Białe czyste światło, okrągłe lampy to must have dziewczyn, które robią fotki swojego makijażu. I to one stały się dla mnie inspiracją. Taśma LED jest popularnym, tanim zamiennikiem drogich lamp profesjonalnych, tylko trzeba mieć gdzie ją zamontować. Cena takiej taśmy na allegro to ok. 30 zł lub koło 5$ na aliexpress. (tanio).
Inną instagramowo-blogerską opcją są lampki choinkowe. Trzeba wtedy świadomie wybrać biały kolor lampek, też można dostać w wersji lampek LED. Do tego jak się dobrze poszuka na portalach lokalnych jak gumtree/olx czy na grupach można dostać łańcuch lampek za darmo.
2) Lusterko do makijażu
Tutaj sprawa jest prosta: albo masz, albo kombinujesz. Jeśli chodzi o wersję ZA DARMO – zapraszam na wycieczkę do babcinego strychu, piwnicy czy nawet szafy rodziców. Stare lusterka, które ktoś kiedyś odstawił w kąt, mogą być niezłą bazą. Moje znalazłam u cioci, która kiedyś miała szał na lustra z ozdobnymi ramami. No dobrze, to był szał z 2005 roku, ale nie wybrzydzam.
Jeśli wersja TANIO – Pepco, Ikea czy Allegro to moi ulubieńcy. Małe stojące lusterka znajdziesz już za 20-30 zł. W bonusie możesz dorzucić ramkę DIY (np. pomalować ramę sprayem albo obkleić taśmą washi). Tanio i z charakterem!
3) Organizacja kosmetyków
Porządek na toaletce to podstawa. Nie ma nic gorszego niż 15 minut grzebania w kosmetyczce, żeby znaleźć ten jeden tusz, który przecież gdzieś tu był. W wersji ZA DARMO idealnie sprawdzają się słoiki po dżemach, puszki po kawie czy nawet pudełka po butach. Możesz je ozdobić papierem do pakowania, kawałkiem materiału albo zostawić takie, jakie są – w końcu studencki klimat pozwala na odrobinę eklektyzmu, prawda?
Wersja TANIO to wszelkiego rodzaju plastikowe organizery, które znajdziesz w sklepach typu Action, Biedronka czy Pepco. Wydasz może 10-15 zł za komplet, a efekt jest naprawdę spoko. Z mojej strony polecam te przezroczyste – wyglądają bardziej „instagramowo” i widać, gdzie co leży.
4) Stojak na pędzle
To mój ulubiony punkt, bo możliwości są nieograniczone! ZA DARMO? Kubek, szklanka albo puszka po groszku – wszystko się nada. Chciałam być trochę fikuśna, więc ozdobiłam moją puszkę farbą akrylową i wrzuciłam do środka kilka kamyczków z parku, żeby pędzle stały równo.
Jeśli masz parę złotych na wersję TANIO, polecam zerknąć na działy z akcesoriami kuchennymi. Organizer na sztućce? Czemu nie! Kosztuje grosze, a wygląda zaskakująco dobrze. W sklepach papierniczych znajdziesz też plastikowe kubki w różnych kolorach, które idealnie spełnią tę rolę.
5) Finalny sznyt
Żadna toaletka nie jest kompletna bez odrobiny charakteru. Moja wersja ZA DARMO obejmowała roślinkę w doniczce z Lidla (której nie kupiłam, a „dostałam” od współlokatorki – dziękuję, Marta!). Możesz dorzucić świeczkę, zdjęcie z wakacji albo cokolwiek, co sprawi, że poczujesz się jak bohaterka swojego własnego serialu (czy ktoś jeszcze pamięta toaletkę Lily z HIMYM?).
Wersja TANIO? Te same rzeczy, tylko bardziej przemyślane. Świeczka zapachowa, mini galeria zdjęć w ramkach albo nawet mała girlanda świetlna – to wszystko znajdziesz w każdym budżecie.
Toaletka DIY to nie tylko oszczędność, ale też frajda robienia! Przy okazji możesz się trochę pobawić i stworzyć coś, co idealnie pasuje do Twojego stylu. A jeśli ktoś powie, że to wygląda „za bardzo studencko”? Cóż, na pewno nie był w akademiku. 😉
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz