Sytuacja, która jest teraz w całym kraju, zapewne niepokoi nas mocno. Nie musimy jednak naszych obecnych odczuć przypisywać tylko chwilowej sytuacji.
Szybkie tempo życia, przepracowanie i stres sprawiają, że panika to bardzo częsta towarzyszka codzienności. I chyba właśnie dlatego tak wiele osób dopiero teraz zauważa, jak bardzo było zmęczonych już wcześniej. Pandemia nie stworzyła wszystkich naszych napięć od zera - ona po prostu brutalnie je wyciągnęła na wierzch. Nagle cisza, siedzenie w domu i brak zwykłego rozpędu sprawiły, że trudniej było uciekać od własnych myśli.
Pamiętam ten dziwny moment, kiedy dni zaczęły się zlewać, a człowiek niby był w domu, ale wcale nie czuł się spokojniejszy. W teorii miało być więcej czasu, w praktyce wiele osób czuło jeszcze większy niepokój, rozdrażnienie i chaos. Dlatego tak ważne jest codzienne znajdowanie chwili dla siebie - teraz i zawsze - oraz wyrabianie sobie ważnych nawyków lifestylowych, które dadzą nam efekty naprawdę w bliskiej przyszłości. To trochę jak przy budowaniu prostych nawyków, które poprawiają codzienność - nie chodzi o rewolucję, tylko o kilka rzeczy robionych regularnie.
Pierwsze 20-30 minut twojego dnia może być tutaj absolutnie kluczowe. Ono może dyktować tempo całego dnia. Zwolnij. 20 minut dziennie - tak niewiele, a tak ważne codziennie. Jeśli od rana wchodzisz w telefon, wiadomości, liczby zachorowań i cudzy stres, to bardzo trudno potem odzyskać grunt pod nogami. Dlatego dziś mam 10 prostych czynności, od których warto zacząć dzień, zwłaszcza wtedy, gdy świat za oknem robi się trochę za ciężki.
1. Weź głęboki oddech
Ile razy wyłączasz budzik? Ile razy dosypiasz, bo nie możesz czy nie chcesz się dobudzić? Wyłącz budzik. Wstań. Weź głęboki oddech.
Otwórz ramiona, zrób głęboki wdech wprost do płuc. Nawet teraz. Nieważne, kiedy to czytasz.
Czujesz, jak powietrze dostaje się głęboko do płuc, dotyka wręcz twojej przepony? Z krwią dotleni każdą komórkę ciała, a one od razu są pełniejsze życia. To jest mały gest, ale naprawdę robi różnicę, szczególnie jeśli od rana budzisz się spięta. W trudniejszych momentach takie zatrzymanie działa trochę jak awaryjny hamulec dla głowy. Jeśli temat przeciążenia psychicznego jest ci bliski, zajrzyj też do wpisu o tym, jak pokonać rozpacz - bo czasem wszystko zaczyna się właśnie od oddechu i zgody na to, że nie musimy być dzielne bez końca.
2. Rozciągnij się
Nadal stojąc wyciągnij dłonie przed siebie. Następnie na boki i do góry. Przeciągnij się. Wyciągaj swój kręgosłup mocno do góry, szyję, kręg po kręgu jakbyś chciała się wydłużyć. To proste ćwiczenie to zbawienie dla naszego kręgosłupa. Powoli zrób skłon, tworząc koci grzbiet. Powoli rolując wróć do góry.
To szczególnie ważne teraz, kiedy wiele z nas spędza więcej czasu przy stole, na kanapie albo z laptopem ustawionym byle gdzie. Ciało bardzo szybko zaczyna nosić w sobie skutki stresu i bezruchu. Nie musisz od rana robić treningu życia, czasem wystarczy kilka spokojnych ruchów. A jeśli chcesz iść krok dalej, możesz potem sprawdzić też moje przemyślenia o tym, czy warto ćwiczyć w parku.
3. Napij się wody
Przygotuj wodę wieczorem. Naucz się nawadniać organizm tuż po śnie. Tak, noc jest długa i każdy poranek to odwodnienie. Kawa nie powinna być pierwszym napojem dnia.
To jedna z tych banalnych rzeczy, które wszyscy znamy, a jednak regularnie ignorujemy. Sama wiem, jak łatwo rano od razu myśleć o kawie, szczególnie kiedy za oknem świat nie zachęca do wstawania. Ale organizm naprawdę lubi, kiedy zaczynasz dzień trochę łagodniej. Jeśli próbujesz bardziej świadomie zadbać o siebie, to podobny kierunek znajdziesz też we wpisie 15 minut dla zdrowia.
4. Odsłoń okno
Każdy promień słońca jest dla nas na wagę złota. Pomaga produkować witaminę D, a także jest naturalnym czynnikiem mówiącym do naszego ciała, że już rano. Słońce reguluje nasz wbudowany system - dzień i noc.
Dodatkowo świeże chłodne powietrze pobudza lepiej niż kawa. W czasie, kiedy tyle godzin spędzamy zamknięci w domach, ten drobiazg robi jeszcze większą różnicę. Otworzenie okna to czasem jedyny moment, kiedy czujesz, że świat nadal istnieje poza czterema ścianami. I nawet jeśli to tylko kilka minut, to głowa naprawdę łapie wtedy trochę przestrzeni.
5. Włącz muzykę
Może być to muzyka klasyczna, ambience, a może energetyzujący pop. Niech to będzie muzyka, która nastawia cię pozytywnie do nadchodzącego dnia.
Dźwięk potrafi zmienić atmosferę mieszkania szybciej niż cokolwiek innego. Kiedy dzień zapowiada się ciężko, muzyka bywa takim małym sygnałem, że nie wszystko musi być szare od samego rana. Czasem nawet nie chodzi o energię, tylko o to, żeby poczuć jakiś rytm i nie zaczynać dnia w kompletnej ciszy pełnej napięcia. O drobnych rzeczach, które poprawiają nastrój, pisałam też przy tekście małe cieszy, czyli jak urozmaicić swoje życie.
6. Sprzątnij łóżko
Tak niewiele, ale porządek wpływa na to, jak postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość.
Wiem, że to brzmi jak rada z gatunku tych, które wszyscy słyszeli już tysiąc razy. Ale jest coś kojącego w tym pierwszym małym domknięciu dnia. Zwłaszcza kiedy reszta rzeczy jest niepewna, chaotyczna albo zwyczajnie poza naszym wpływem. Pościelone łóżko nie rozwiąże wszystkiego, ale daje sygnał, że jednak mamy wpływ na jakiś mały kawałek rzeczywistości. Jeśli bliski jest ci temat porządkowania przestrzeni i głowy, zobacz też wpis sprzątaj dla siebie, nie dla doskonałości.
7. Umyj twarz
Przemyj twarz chłodną wodą. Nie musisz jeszcze zaczynać swojej porannej rutyny, na nią przyjdzie pora. Przemyj twarz, by się obudzić.
To drobiazg, ale bardzo przyjemny. Czasem właśnie taki mały rytuał daje poczucie, że dzień naprawdę się zaczął. Nie chodzi tu o skomplikowaną pielęgnację, tylko o ten moment odświeżenia, kiedy człowiek wraca trochę do siebie. Jeśli lubisz tematy dbania o siebie bez przesady i bez marketingowego nadęcia, może ci się spodobać też tekst o oczyszczaniu twarzy, które naprawdę robi różnicę.
8. Ubierz się
Wychodzisz dzisiaj z domu czy nie. Na pewno wiesz, że znacznie lepiej czujesz się ubrana niż biegając w piżamie jak w czasie choroby. Dajesz znak twojemu ciału, że jesteś gotowa na nowy dzień.
To szczególnie ważne wtedy, gdy pracujesz z domu albo po prostu spędzasz w nim całe dnie. Piżama przez pół dnia może wydawać się wygodna, ale szybko zaczyna rozmywać granicę między odpoczynkiem a stagnacją. Ubranie się nie musi oznaczać pełnego makijażu i stroju jak na wyjście do miasta. Chodzi tylko o sygnał: zaczynam. Bardzo podobny mechanizm działa też przy budowaniu sensownej rutyny, o czym pisałam w tekście o celach, których tym razem można dotrzymać.
9. Wycisz się
Poświęć minutę lub dwie na wyciszenie przed rzuceniem się w niepokoje dnia. Medytuj, módl się, usiądź w ciszy, zrób to, co czujesz, że jest dla ciebie bardziej potrzebne. Wzbudź wdzięczność w sobie za to, kim jesteś, jakim życiem żyjesz, za wszystko, co cię otacza.
W czasie pandemii ten punkt wydaje mi się nawet ważniejszy niż kiedyś. Bo kiedy z każdej strony docierają do nas złe wiadomości, statystyki, lęk i napięcie innych ludzi, głowa bardzo szybko się przebodźcowuje. Chwila ciszy nie sprawi, że nagle wszystko będzie dobrze, ale może pomóc nie zacząć dnia od zalania się cudzym niepokojem. Jeśli temat wdzięczności, spokoju i czułości wobec siebie jest ci bliski, zajrzyj też do wpisu 6 banalnie prostych sposobów, by być dla siebie lepszą.
10. Pomyśl o dniu dzisiejszym
Jesteś gotowa. Zacznij myśleć o planach i celach na dzień dzisiejszy, co cię czeka, co uda ci się zrobić.
Ruszaj! Ale bez presji, że masz nagle zrobić wszystko, nadrobić wszystko i jeszcze być swoją najlepszą wersją przed dziewiątą rano. Czasem plan na dzień to naprawdę tylko kilka prostych rzeczy i to też jest w porządku. W trudniejszych momentach lepiej działa mała lista niż ambitna wizja idealnego życia. Jeśli lubisz takie bardziej realistyczne podejście do organizacji dnia, możesz zajrzeć do pozytywnej to do listy albo do wpisu o lepszym poranku i checkliście do pobrania.
Dlaczego poranna rutyna naprawdę ma znaczenie?
Nie dlatego, że nagle staniesz się bardziej produktywna, idealna i uporządkowana niż wszyscy wokół. Tylko dlatego, że kiedy świat robi się niepewny, bardzo pomagają nam małe rzeczy powtarzane codziennie. Prosta poranna rutyna porządkuje głowę, uspokaja ciało i daje poczucie, że dzień nie zaczyna się przypadkiem. To nie musi być perfekcyjny plan z internetu. To ma być coś, co działa dla ciebie.
Jeśli chcesz budować spokojniejsze, bardziej sensowne dni, to ten wpis dobrze łączy się też z tematami codziennych nawyków, krótkich rytuałów dla zdrowia, porządkowania przestrzeni bez presji i łagodniejszego planowania dnia. Bo czasem lepsze życie naprawdę zaczyna się od kilku prostych rzeczy zrobionych rano.
Żyj Lepiej! stanie się moją nową serią na blogu. W najbliższym czasie podzielę się z wami przemyśleniami na temat książki "LifeHacker - Jak żyć i pracować z głową". Temat bardzo na czasie. Już teraz mogę wam powiedzieć, że to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy.
Jeśli też czujesz, że chcesz trochę spokojniej poukładać codzienność, zacząć od małych kroków i przestać żyć wyłącznie z dnia na dzień, to mam wrażenie, że ta seria może nam się wszystkim teraz przydać bardziej niż kiedykolwiek.
Ja zaczynam dzień od wiadomych spraw a potem wlączam muzykę po cichu i wypijam szklankę wody :)
OdpowiedzUsuńO, super pomysły! Od niedawna piję sporo wody, a z rana wodę z cytryną. Od kiedy jest kwarantanna, mam czas włączyć sobie moją ulubioną muzykę i na spokojnie się ogarnąć. Baardzo doceniam ten czas:-)
OdpowiedzUsuńZapraszam
U mnie rano poranki zawsze przebiegają w atmosferze pośpiechu, ale może teraz się to zmieni, bo przez ostatnie dni pracuję z domu ;)
OdpowiedzUsuńMoje poranki do tej pory odbywały się w pośpiechu, teraz zwolniłam, bo ważne są inne rzeczy i teraz mogę pozwolić sobie na oddech, relaks i rozciąganie z rana
OdpowiedzUsuńRobię wszystko prócz...medytacji. Ale tyle o niej ostatnio czytam, że chyba zacznę w końcu;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Ja swój dzień staram się zaczynać tak jak to opisałaś, ale nie zawsze to wychodzi. Jednak postaram się to zmienić, ponieważ zajmuje to tylko 20 minut, a może dobrze wpłynąć na nas i na nasz dzień. Obserwuję i zostaję z Tobą na dłużej!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, http://www.carpe--diem.pl